Dla Sudanu Południowego




Warto czasami spojrzeć na to, co nas otacza, z innej perspektywy... Umożliwiło nam to 31 października spotkanie z Panią Aleksandrą Rosą, która przerwała studia, by przez rok pracować jako wolontariuszka w katolickiej szkole w Wau, w Sudanie Południowym. Zdjęcia i opowieść misjonarki (był także czas na zadanie Pani Oli pytań o afrykański pobyt w najmłodszym państwie świata) przeniosły nas w inną rzeczywistość - miejsce, gdzie ziemia ma kolor miedziany, gdzie ludzie nie posiadają niemal niczego, a mimo to są szczęśliwi, gdzie dzieci (co może szokować polskich uczniów) pragną się uczyć, choć szczytem marzeń jest dla nich własny ołówek czy zakup bułki w szkolnym "sklepiku"...
Warto wiedzieć, że tak się sprawy miewają w Sudanie Południowym - bo można docenić to, co się ma, można też spróbować pomóc. Do 6 grudnia 2014 r. trwać będzie w naszej szkole charytatywna zbiórka nowych lub używanych przyborów piśmienniczych - zwłaszcza ołówków, kredek i długopisów, które prześlemy rówieśnikom z Wau. Proszę przynosić je do sali nr 2.
Z góry cieszę się na radość dzieci sudańskich i dziękuję za pomoc Wam. Mam nadzieję, że to coś zmieni!